Dlaczego po latach nauki angielskiego wciąż boisz się mówić? I co możesz tym zrobić – naprawdę.

Wyobraź sobie, że uczysz się jeździć na rowerze. Przez kilka lat
studiujesz instrukcję obsługi roweru. Wiesz, jak działają przerzutki,
jakie są zasady ruchu drogowego, nawet umiesz rozpoznać części roweru po
angielsku. Ale… nigdy nie wsiadłaś na siodełko. Nigdy nie poczułaś
wiatru we włosach, nie przewróciłaś się na chodniku, nie zaliczyłaś
zjazdu z górki.

Trochę tak wygląda nauka angielskiego w szkole, na kursach, z
podręczników. Przez lata słuchasz regułek, wypełniasz luki, odmieniasz
czasowniki. Ale kiedy trzeba coś powiedzieć – na wakacjach, w pracy, z
kimś nowym – język się nagle chowa. Bo nie byłaś uczona mówić. Byłaś
uczona znać. A to dwie zupełnie inne rzeczy.

I wiesz co? To nie Twoja wina.

„Coś ze mną nie tak…”
To zdanie słyszę bardzo często. Od kobiet takich jak Ty – mądrych,
wrażliwych, ambitnych. „Uczę się angielskiego od podstawówki, ale jak
mam coś powiedzieć, to czuję się jak dziecko.” „Wiem, co chcę
powiedzieć, ale słowa mi uciekają.” „Inni jakoś potrafią, a ja nie.
Chyba nie mam talentu do języków.”

A ja wtedy pytam: czy ktoś naprawdę nauczył Cię mówić po angielsku?

Nie recytować. Nie wypełniać testów. Mówić.

Bo mówienie to zupełnie inna umiejętność niż rozwiązywanie zadań. I
jeśli przez 10 lat siedziałaś w klasie, gdzie mówiło się głównie po
polsku, a angielski pojawiał się tylko w ćwiczeniach, to nic dziwnego,
że teraz brakuje Ci pewności siebie. To tak, jakby ktoś kazał Ci tańczyć
salsę po przeczytaniu książki o tańcu. Albo rzucił na głęboką wodę, bo
znasz teorię pływania.

Nie jesteś zła w angielski. Po prostu byłaś uczona w zły sposób.

Mamy 30 lat. Nie jesteśmy już dziewczynkami.
I to właśnie nasza siła. Mamy już dystans do siebie, potrafimy
podejmować decyzje, które są dla nas dobre. I coraz częściej czujemy, że
nie chcemy tylko „uczyć się angielskiego”, chcemy w końcu mówić po
angielsku.

Ale żeby to się wydarzyło, trzeba przestać traktować język jak przedmiot
szkolny, a zacząć traktować go jak… narzędzie. Do życia. Do rozmowy. Do
flirtu, zakupów, zamówienia kawy, obejrzenia serialu bez napisów,
wysłania maila za granicę. Język nie służy do „zdawania”. Służy do bycia
w kontakcie.

A gdyby tak… uczyć się jak dziecko?
Pomyśl, jak dzieci uczą się mówić. Nie zaczynają od gramatyki. Nie uczą
się list słówek. One po prostu słuchają, powtarzają, próbują, mylą się,
i jeszcze raz próbują. I w tym chaosie, w tych setkach nieudanych prób
rodzi się płynność.

Dzieci nie boją się pomyłek. A my? My chcemy być perfekcyjne.
Gramatycznie poprawne. Bez akcentu. Najlepiej od razu płynne. I właśnie
ten perfekcjonizm często nas blokuje.

Ale prawda jest taka, że ludzie nas nie oceniają tak surowo, jak my
siebie. Nikomu nie przeszkadza, że powiesz coś prostszym zdaniem. Liczy
się komunikacja. Twoje „broken English” może być znacznie skuteczniejsze
niż perfekcyjna cisza.

Co działa – i co możesz zrobić już dziś

  1. Zacznij mówić. Nawet z błędami. Nawet „na odwal się”. Każde zdanie to
    cegiełka do Twojej pewności siebie.
  2. Otaczaj się językiem – seriale, podcasty, muzyka. Ale nie tylko „dla
    przyjemności” – powtarzaj na głos, zatrzymuj, mów razem z aktorami.
  3. Znajdź partnera do rozmów – może koleżanka, może lektor, może grupa
    wsparcia. Nie ucz się samotnie.
  4. Daj sobie zgodę na bycie początkującą – nawet jeśli uczysz się od lat.
    Bo nauka to nie liczba lat, ale liczba prób.
  5.  Pamiętaj: jesteś wystarczająco dobra, by mówić po angielsku TERAZ. Nie
    jak się „lepiej przygotujesz”. Nie „jak się odważysz”. Teraz.

A jeśli potrzebujesz wsparcia…
Jeśli czujesz, że masz już dosyć nauki, która nic nie daje, i chcesz w
końcu zacząć mówić tak, żeby czuć się swobodnie i pewnie – odezwij się.
Prowadzę lekcje, które są jak rozmowy przy kawie. Bez stresu. Bez
testów. Za to z dużą dawką śmiechu, ćwiczeń z życia i realnych efektów.

Możesz też zajrzeć do innych artykułów na blogu – może któryś z nich
będzie właśnie tym impulsem, którego teraz potrzebujesz.

Zacznij mówić. Tak po prostu.
Bo naprawdę możesz. I zasługujesz na to, by w końcu się dogadać. 

Chcesz napisać do mnie? Zostawić komentarz? Umówić się na próbną lekcję?
Jestem tu: emilia@levelupschool.pl

Z odwagą i pasją,

Emilia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.